Enea IRONMAN 70.3 Poznań wygrali Duńczyk Emil Holm z czasem 3:34:34 oraz Polka Agnieszka Gadomska, która błyskawicznym półmaratonem odrobiła stratę i sięgnęła po drugie zwycięstwo PRO w sezonie. Meta na Enea Stadionie dała najbardziej efektowny obrazek dnia: Holm tuż przed linią postawił na murawie wyimaginowaną piłkę i strzelił nią do mety jak do bramki. To była druga wygrana Duńczyka w Poznaniu, po triumfie z 2024 roku.
Byłem przekonany, że meta na piłkarskim stadionie to tylko ładny gadżet marketingowy. Myliłem się. Ten finisz zmienił charakter całych zawodów, bo zawodnicy wbiegali na murawę Lecha przy włączonych jupiterach i reagowali na to jak dzieciaki, które właśnie strzeliły gola w finale. Rozłożę Ci ten dzień na najważniejsze wątki.
Jak Emil Holm wygrał zawody?
Klasą i dobrym humorem. Duńczyk pokonał dystans 70.3 w czasie 3:34:34 i od początku czuł się w Poznaniu jak u siebie. Na mecie nie ukrywał, że to jego ulubione miejsce: wygrał tu w 2024 roku, lubi Stare Miasto, jedzenie i ludzi, a pomysł mety na stadionie piłkarskim wprost go zachwycił, bo sam kocha futbol.
Stąd ta celebracja, która obiegła sieć. Zamiast klasycznego wbiegnięcia z rękami w górze Holm odegrał scenę rodem z boiska, symbolicznie kopiąc piłkę w stronę linii. To rzadki przypadek, gdy zawodowiec ma na finiszu tyle luzu, że zamienia go w małe przedstawienie. Publiczność to pokochała.
Skąd wzięło się zwycięstwo Agnieszki Gadomskiej?
Z biegu i z serca kibiców. Zielonogórzanka po niezłym pływaniu jechała w czołówce, ale boczny wiatr i ból w biodrze zepchnęły ją na piątą pozycję przed etapem biegowym. Wyglądało na to, że marzenie o drugiej wygranej PRO w sezonie jest poza zasięgiem.

Wtedy zaczęła gonitwę. Gadomska pobiegła półmaraton tak mocno, że rywalki oglądały jej plecy, a ona sama poprawiła zeszłoroczny czas z tej trasy o sześć minut i wygrała. Rok temu była tu trzecia, dziś stanęła na najwyższym stopniu, wzruszona i niesiona dopingiem. To jej drugi triumf PRO w krótkim czasie, po wcześniejszej wygranej w Gdyni, o której pisaliśmy w zapowiedzi krakowskiej edycji.
Jak wypadli Polacy?
Najlepszy z biało-czerwonych na dystansie 70.3 był Michał Oliwa z AZS AWF Katowice, który zajął piąte miejsce w klasyfikacji Open. Co ciekawe, dotąd specjalizował się w triathlonowym sprincie, a w Poznaniu debiutował na połówce. Trasę ocenił jako jedną z najszybszych w Europie i przyznał, że zaskoczyła go liczba kibiców na trasie.
To dobra wiadomość dla polskiego triathlonu, bo pokazuje, że zawodnik sprinterski potrafi z marszu wejść na dłuższy dystans i powalczyć w czołówce. Poznańska trasa, płaska i szybka, sprzyja takim debiutom.
| Kategoria | Zwycięzca | Czas |
|---|---|---|
| IRONMAN 70.3 mężczyźni | Emil Holm (Dania) | 3:34:34 |
| IRONMAN 70.3 kobiety | Agnieszka Gadomska | poprawa o 6 min |
| Najszybszy Polak 70.3 | Michał Oliwa (5. Open) | debiut na połówce |
| Enea 5150 mężczyźni | Marcin Paszkiewicz | 2:01:15 |
| Enea 5150 kobiety | Martyna Witecka | 2:15:08 |
Co działo się na dystansie olimpijskim Enea 5150?
Dzień otworzyli zawodnicy olimpijki, którzy weszli do Jeziora Kierskiego punktualnie o 8:00. Na 1,5 km pływania, 40 km roweru i 10 km biegu zmierzyło się niemal 500 osób. Wśród mężczyzn wygrał Marcin Paszkiewicz z czasem 2:01:15, choć na mecie żałował, że nie udało się złamać dwóch godzin.
W rywalizacji kobiet dominowała Martyna Witecka, kończąc w czasie 2:15:08, dwie minuty przed Kornelią Siennicką. Pierwsza w swojej grupie wiekowej, a piąta w klasyfikacji ogólnej, była Agnieszka Kot, sportowa influencerka i trenerka personalna, którą najbardziej cieszył udany etap pływacki, tego bała się najbardziej. W sztafetach, których wyścig ukończyło 60 zespołów, na etapie biegowym pojawił się Mini Majk, tym razem jako część drużyny, po tym jak w Krakowie pokonał cały dystans samodzielnie.
Czym jest medal Amber Series?
To nowość, którą w Poznaniu wręczono po raz pierwszy. Amber Series honoruje sportowców, którzy w ciągu dwóch lat ukończą zawody 70.3 minimum raz w Polsce i raz w Czechach oraz pełny dystans w Tallinnie. Pierwszym w historii zdobywcą został Czech Petr Vabroušek, który dokonał tego w zaledwie dwa tygodnie.
Vabroušek to zresztą postać osobna, bo startuje niemal w każdy weekend i nie musiał się do tego specjalnie przygotowywać. Zapisał się na Tallinn, Hradec Kralove i Poznań, a w stolicy Wielkopolski uzyskał nawet lepszy czas niż dwa tygodnie wcześniej w Czechach. Taki cykl to ciekawy pomysł na spięcie triathlonu w regionie Europy Środkowej.
Co poza głównym wyścigiem działo się w Poznaniu?
Triathlonowy weekend był znacznie szerszy niż niedzielny wyścig. W piątek odbył się Night Run, bieg na 5 km ulicami Grunwaldu z metą na Enea Stadionie przy włączonych jupiterach, który ukończyło dokładnie 1000 osób. Królem nocnego biegania został Mateusz Lipiński z czasem 15:29, wygrywając w tym sezonie nocne biegi w Warszawie, Gdyni, Hradec Kralove i Poznaniu. Najszybszą kobietą była Nela Radlińska z Pink Hat Run Club, która pokonała 5000 metrów w 18:20 i poprawiła życiówkę, jak mówiła, dzięki oprawie stadionu.
Sobota należała do dzieci. W Pho3nix IRONKIDS wystartowało niemal 250 młodych zawodników, od trzylatków na 150 metrów po starsze dzieci na 1400 metrów, a wszystkie wyścigi odbywały się na Enea Stadionie, wokół piłkarskiej murawy. To dokładnie ta warstwa, dla której warto organizować takie eventy: pokazuje najmłodszym, że start w zawodach bywa świętem.

Poznań po raz kolejny potwierdził, że jest jedną z najszybszych i najlepiej zorganizowanych triathlonowych aren w Polsce. Meta na Enea Stadionie to strzał w dziesiątkę, bo zamienia zwykły finisz w przeżycie, o którym mówią wszyscy zawodnicy, od Holma po amatorów Night Run. Emocji dołożyła Gadomska, której pościg na biegu był najlepszą historią dnia z polskiej perspektywy.
Dla mnie najważniejszy jest jednak kontekst szerszy niż podium. Debiut Oliwy na połówce, pełne trybuny młodych zawodników w IRONKIDS i tysiąc osób na nocnej piątce pokazują, że triathlon w Poznaniu żyje na wielu poziomach naraz. To zdrowy obraz dyscypliny, która przestała być niszą.
FAQ
Kto wygrał Enea IRONMAN 70.3 Poznań 2026? Wśród mężczyzn Emil Holm z Danii (3:34:34), a wśród kobiet Agnieszka Gadomska.
Kto był najlepszym Polakiem? Michał Oliwa, piąty w klasyfikacji Open, debiutujący na dystansie 70.3 po karierze w sprincie.
Kto wygrał dystans olimpijski Enea 5150? Marcin Paszkiewicz (2:01:15) wśród mężczyzn i Martyna Witecka (2:15:08) wśród kobiet.
Co to jest medal Amber Series? Wyróżnienie za ukończenie w dwa lata zawodów 70.3 w Polsce i Czechach oraz pełnego dystansu w Tallinnie. Pierwszym zdobywcą został Petr Vabroušek.
Gdzie była meta zawodów? Na Enea Stadionie, na murawie klubu Lech Poznań, co dało charakterystyczny piłkarski finisz.



